piątek, 15 listopada 2013

Niedźwiedź wieczorową porą

Niedawno miałam okazję odwiedzić Muzeum Zabawek w Krynicy Zdroju i szczerze wszystkim taką wizytę polecam. Lawirując zachwycona między gablotami,  nie mogłam oderwać oczu od naprawdę pięknych i różnorodnych eksponatów. I chociaż trafiłam na kilka bardzo niepokojących egzemplarzy rodem z horroru (jak lalka-bobas z dwoma twarzami), to zdecydowanie przedkładam urok retro zabawek nad współczesnymi.





Zainspirowana wizytą w muzeum postanowiłam w końcu uszyć swojego pierwszego misia. Akurat miałam kawałek pluszu z odzysku (połamane drapaki jednak na coś się przydają), więc mogłam od razu zabrać się do pracy. Po zrobieniu solidnego rekonesansu w Internecie i wybadaniu "jak to się je", zabrałam się za szablon. Wtedy też postanowiłam, że miś powinien mieć ruchome kończyny oraz głowę, w końcu jak szaleć, to szaleć. Oczywiście profesjonalnymi stawami nie dysponowałam, ale od czego w końcu mamy wyobraźnię - metalowe podkładki pod śruby oraz kawałek grubego drutu spełniły swoje zadanie znakomicie. I tak oto powstał Grosik, który swoje imię zawdzięcza monetom zaszytym w jego stopach - dzięki takiemu obciążeniu miś może swobodnie stać.



Grosik bardzo  przypadł do gustu Małej, która szybko zaanektowała go dla siebie. Kiedy próbowałam zabrać jej misia, ta ostentacyjnie objęła go łapą i zaczęła wylizywać mu futerko, łypiąc od czasu do czasu na mnie z miną "mój ci on!". 



Na jednym misiu oczywiście nie mogło się skończyć - zabawa tak mnie wciągnęła, że w głowie już się kłębią dziesiątki pomysłów. Kolejny powstaje dzięki mojej Mamie, która obdarowała mnie kawałkiem fantastycznego futerka, idealnie nadającego się na misia w stylu retro. Na razie powstała jego głowa (jeszcze bez oczu), ale mam nadzieję, że w weekend znajdę trochę czasu i uda mi się go skończyć. Coś czuję, że znalazłam nowe hobby, które wciągnie mnie na dłużej :)


10 komentarzy:

  1. Wszystko pięknie, tylko dlaczego tym cudnym misiem bawi się Twój kot, a nie moje dziecko? hę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot szybciej biega? A teraz przyznaj się drogi Anonimie, któremu dziecku mam szyć następnego misia :)

      Usuń
  2. Te misie (znaczy jeden miś i drugi w fazie tworzenia) są przecudne! Jak Ty to robisz, że pierwszy raz w życiu się za coś łapiesz, znajdujesz szablon w internecie i wychodzi takie cudo...? Przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy jest w stanie uszyć takiego miśka - to łatwiejsze, niż się wydaje :) I cieszę się, że miśki podobają się nie tylko moim kotom - w końcu to bardzo wąskie grono odbiorców, a w dodatlu stronnicze, bo ja je karmię ;)

      Usuń
  3. I znowu ani słowa o wspaniałym mężu, który wspiera i inspiruje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mąż karmi, przytula i patrzy z podziwem, czyż nie ? Fascynujące jest to, że zwierzęta tez przywiązują się do zabawek. Robię w myślach przegląd dzieci do obdarowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż każe odkurzać latajace wszędzie ścinki futerka. W przerwach karmi i inspiruje ;)

      Usuń
  5. A moźe jakiś misiak dla Rufusa? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Rufusa szykuję niespodziankę wypchaną kocimiętką - przekażę Roksanie przy najbliższej okazji :)

      Usuń