Kiedy dostałam maila od Joasi, którą poznałam na Dymarkach
Świętokrzyskich, wiedziałam, że priorytetowym zadaniem prze świętami będą dwa
szczeniaczki, o których jej chłopcy wspominali jeszcze w sierpniu. Wytyczne
były proste - pieski mają się mieścić w dłoni, jeden ma spać zwinięty w kłębek
i mieć sierść w jednym kolorze, a drugi stojący ma mieć łaty. Dla ułatwienia
dostałam również zdjęcia-inspiracje.
