piątek, 10 maja 2013

Ptaszarnia

Długi majowy weekend pozwolił na chwilę zabawy z wełną - w efekcie powstała broszka w formie sowy płomykówki. Muszę przyznać, że jest to bardzo wdzięczny temat do pracy i za sowy zawsze zabieram się z przyjemnością.



   


Idąc za ciosem, udało mi się zrewitalizować drugą rzecz, jaką w swoim życiu ufilcowałam igłami (około 3 lat temu). Wielkiej niespodzianki nie będzie, jeśli napiszę, że była to sowa. Sowa miała służyć jako brelok, niestety karabińczyk się zepsuł i poszła w odstawkę. Długie miesiące przeleżała schowana głęboko w szufladzie i tylko prośby mojego chłopaka (który w międzyczasie zmienił status na Narzeczonego, a w końcu Męża) o naprawę tejże przypominały o jej istnieniu. W końcu się zmobilizowałam i przy okazji zmiany zawieszki zafundowałam sowie mały tuning. Poniżej można zobaczyć zdjęcia sówki sprzed 3 lat (jedyne jakie mam, w dodatku robione telefonem starszej generacji) oraz te aktualne.



A na koniec mały bonus, moja wspaniała asystentka. Bardzo drobiazgowa - jak widać na poniższym zdjęciu, stara się bardzo precyzyjnie ustawić obiekt fotografowania, przy okazji jak najmniej wchodząc w kadr ;)

środa, 1 maja 2013

Oko i szkiełko

Korzystając z wolnej chwili, postanowiłam zabrać się za magnesy ze szklanych kaboszonów - chorowałam na nie już od dłuższego czasu i cieszę się, że w końcu misja została zakończona sukcesem.  Na początek zabrałam się za rozśpiewaną ptasią hałastrę, w tym za mojego absolutnego faworyta - rudzika.




"Halo! halo!
Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju,
Nadajemy audycję z ptasiego kraju.
Proszę, niech każdy nastawi aparat,
Bo sfrunęły się ptaszki
dla odbycia narad."

Julian Tuwim - Ptasie radio


Kaboszony mają wymiar 25 x 25 mm, podklejone są silnymi magnesami - z powodzeniem utrzymują 6 kartek papieru (format A4 o gramaturze 130).


Na jednym komplecie magnesów oczywiście nie mogło się skończyć i tak oto powstał drugi, tym razem z postaciami z Alicji w Krainie Czarów Lewisa Carrolla. Ilustracje autorstwa Johna Tenniela powstały w 1895 roku do pierwszego wydania książki. 

  
 

 

Siłą rozpędu zabrałam się za kolczyki i wisiorek. Kolczyki przedstawiają wspomnianego wcześniej rudzika i są wbrew pozorom bardzo lekkie. Kaboszony mają średnicę 18 mm, oprawa i zapięcia w kolorze antycznego brązu.



I na koniec wisiorek - spod kaboszonu o średnicy 25 mm spogląda nie kto inny, jak Dedukcja - wyjątkowo pod krawatem :) Kilka innych projektów jest w trakcie realizacji, ale o tym następnym razem.