czwartek, 16 stycznia 2014

Wy nie wiecie, a ja wiem, jak rozmawiać trzeba z psem




Kiedy dostałam maila od Joasi, którą poznałam na Dymarkach Świętokrzyskich, wiedziałam, że priorytetowym zadaniem prze świętami będą dwa szczeniaczki, o których jej chłopcy wspominali jeszcze w sierpniu. Wytyczne były proste - pieski mają się mieścić w dłoni, jeden ma spać zwinięty w kłębek i mieć sierść w jednym kolorze, a drugi stojący ma mieć łaty. Dla ułatwienia dostałam również zdjęcia-inspiracje.