...rudy ogon to mój spadek - tak pisał o lisie Jan Brzechwa i ten właśnie wierszyk dźwięczał mi w uszach, kiedy lisie broszki powstawały. Ufilcowałam je z myślą o wyczekiwaniej z utęsknieniem jesieni - już nie mogę się doczekać, kiedy liście zmienią barwy i termometry będą pokazywały przynajmniej15 stopni mniej.
Znano różne w świecie lisy:
Był więc lis Ancymon Łysy;
Pospolity lisek rudy,
Pełen sprytu i obłudy;
Lis niebieski - wielka sknera;
Zezowaty lis - przechera;
Czarny lisek ogoniasty;
Lis Patrycy Jedenasty;
Srebrny lis niezwykle szczwany;
Lis Mikita spod Oszmiany;
Lis Telesfor farbowany,
Niebezpieczny i zawzięty;
Lis Wincenty, lis Walenty,
Lecz nie było w świecie lisa
Ponad lisa Witalisa.
Jan Brzechwa - Szelmostwa Lisa Witalisa
A na koniec trochę słodkości - w zeszłym tygodniu po raz pierwszy upiekłam babeczki z ciasta Red Velvet (ze specjalną dedykacją dla Mistrza Podziemi - idealnie pasowały do masakry, jaką nam ostatnio zgotowałeś) i na pewno wrócę jeszcze do tego przepisu. Wprawdzie jak dla mnie wyszły odrobinę zbyt słodkie, ale masa z serka mascarpone i bitej śmietany dobrze tę słodycz równoważyła.







Zamieniasz się w gosposię :) ale i w takich pracach się spełniasz
OdpowiedzUsuńWitam,
OdpowiedzUsuńczy wykonujesz może breloczki z lisami? Może innymi leśnymi zwierzętami, wilkiem, sarną, rysiem?